12-latek w szaleńczym pościgu na quadzie!

Niecodzienna sytuacja miała miejsce w poniedziałkowe popołudnie w Sierakowicach, gdzie policjanci zauważyli chłopca jadącego quadem po jednej z ulic osiedlowych. Mimo stosowania podstawowych środków ochrony, jak kask, młody wiek kierującego nie pozostawiał wątpliwości, że nie posiada on wymaganych uprawnień do prowadzenia tego typu pojazdu.

Podjęcie ryzykownej decyzji przez nieletniego

Patrolujący teren funkcjonariusze, zaniepokojeni sytuacją, natychmiast podjęli próbę zatrzymania quada, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Jednak widząc radiowóz, kierowca zamiast się zatrzymać, zdecydował się na ucieczkę. Po kilkuset metrach pogoń zakończyła się – chłopiec zatrzymał pojazd i oddał się w ręce policji.

Interwencja oraz dalsze postępowanie

W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami okazało się, że quad należy do ojca chłopca, który w chwili zdarzenia był nieobecny w domu. Młody kierujący przyznał też, że wsiadł na pojazd bez zgody opiekunów i nie dysponuje uprawnieniami do jazdy. Pojazd został zabezpieczony przez policję, a nastolatek przekazany rodzicom.

Możliwe konsekwencje prawne

Sprawa nie zakończy się jedynie na rozmowie wychowawczej. 12-latek odpowie za swoje zachowanie przed sądem rodzinnym, który podejmie decyzję w jego sprawie. Z kolei dorosły właściciel quada może ponieść również odpowiedzialność za niewłaściwe zabezpieczenie pojazdu i umożliwienie nieuprawnionej osobie korzystania z niego.

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Władze lokalne oraz policja apelują do mieszkańców o rozwagę i wzmożoną czujność w kwestii bezpieczeństwa najmłodszych na drogach. Przekazanie pojazdu osobom niepełnoletnim i bez uprawnień to realne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu. Przypadek z Sierakowic pokazuje, że odpowiedzialność za niedopilnowanie dzieci na drodze może ponosić również rodzic lub opiekun.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska