Nocna cisza w centrum Kościerzyny została gwałtownie przerwana przez niecodzienne zdarzenie, które pobudziło do działania lokalne służby. Krótko przed świtem z 17 na 18 października doszło do włamania do popularnego salonu sprzedaży telefonów. Skutki tego incydentu odczuło zarówno przedsiębiorstwo, jak i mieszkańcy miasta, a sprawa szybko nabrała tempa dzięki sprawnym działaniom policji.
Reakcja służb i zabezpieczenie śladów
Około godziny 4 nad ranem dyżurny komendy policji odebrał telefoniczny sygnał o rozbitej witrynie sklepu w samym sercu Kościerzyny. Do akcji natychmiast skierowano patrol policyjny, któremu towarzyszył technik kryminalistyczny. Na miejscu rozpoczęto szczegółowe oględziny — sporządzono dokumentację fotograficzną, a wszelkie potencjalne ślady zostały starannie zabezpieczone. To właśnie te czynności pozwoliły zebrać niezbędny materiał dowodowy.
Skradzione urządzenia i pierwsze ustalenia
Pracując na miejscu, funkcjonariusze szybko potwierdzili, że sprawca zdążył wynieść z salonu nie tylko kilka telefonów, ale również tablet. Straty wyceniono na około 15,5 tysiąca złotych, co stanowi istotną wartość zarówno dla właściciela punktu, jak i dla śledczych, którzy traktują sprawę z ogromną powagą. Policja dokonała przeglądu zapisów monitoringu, co dało podstawę do opracowania rysopisu osoby podejrzewanej o dokonanie przestępstwa.
Przełom w śledztwie – zatrzymanie i przeszukanie
Kluczowy moment nastąpił dwa dni po incydencie, kiedy to 19 października, tuż po godzinie 10:00, w jednym z mieszkań w Kościerzynie zatrzymano 39-latka podejrzanego o udział w włamaniu. W trakcie przeszukania lokalu policjanci zabezpieczyli część zrabowanych urządzeń, w tym kilka telefonów komórkowych należących do salonu. Dodatkowo podczas interwencji odnaleziono substancję, którą zidentyfikowano jako amfetaminę — co znacznie komplikuje sytuację zatrzymanego.
Kolejne kroki i możliwe konsekwencje
Trwają szczegółowe działania wyjaśniające. Śledczy próbują ustalić, czy podejrzany działał sam, a także czy wszystkie zrabowane przedmioty uda się odzyskać. Ostateczną decyzję w sprawie mężczyzny podejmie sąd, jednak za kradzież połączoną z włamaniem kodeks karny przewiduje karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Policja pozostaje w gotowości, kontynuując analizę zebranego materiału, a także sprawdzając, czy w procederze nie uczestniczyły inne osoby.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
