Kradzież alkomatu: Paser w rękach policji po sprzedaży w lombardzie

W połowie grudnia doszło do incydentu w jednym z ośrodków wsparcia dla osób bezdomnych w dzielnicy Nowy Port. Zgłoszono wtedy kradzież cennego alkomatu, którego wartość wyceniono na 1300 złotych. O utracie sprzętu natychmiast poinformowano funkcjonariuszy z komisariatu przy ulicy Kasztanowej. Policjanci nie zwlekali z podjęciem działań, rozpoczynając intensywne działania operacyjne, które miały na celu szybkie odzyskanie mienia.

Policyjne działania i pierwsze tropy

Pracujący nad sprawą funkcjonariusze skupili się na przesłuchaniu osób związanych z placówką oraz świadków potencjalnie mogących zapamiętać szczegóły zdarzenia. Ustalono, że skradziony alkomat mógł zostać przekazany do jednego z lombardów w części miasta zwanej Przymorze. Stróże prawa niezwłocznie udali się do wskazanej lokalizacji, gdzie szybko potwierdzili, że poszukiwane urządzenie zostało tam rzeczywiście zdeponowane. Ustalono również tożsamość osoby, która oddała sprzęt — był to 51-letni mężczyzna nieposiadający stałego adresu zamieszkania.

Ujęcie podejrzanego i nieoczekiwane odkrycie

Tego samego dnia mundurowi wytypowali miejsce pobytu podejrzanego i przeprowadzili zatrzymanie na terenie noclegowni położonej w gdańskiej Letnicy. W trakcie czynności policyjnych doszło do niespodziewanego wydarzenia. Okazało się, że w noclegowni przebywał również 39-letni mężczyzna, poszukiwany przez funkcjonariuszy na podstawie sądowego nakazu aresztowania. Dokument ten wydano w związku z koniecznością odbycia przez mężczyznę sześciodniowej kary pozbawienia wolności za naruszenie zakazu zbliżania się do określonej osoby.

Przebieg postępowania i możliwe skutki

Obaj zatrzymani zostali przewiezieni do komisariatu. 39-latek został doprowadzony do zakładu karnego, gdzie natychmiast rozpoczął odbywanie zasądzonej kary. Natomiast 51-letni mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego paserstwa, po czym został zwolniony. Grozi mu jednak odpowiedzialność przed sądem – za tego rodzaju czyn przewidziana jest kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Szybka reakcja i społeczne znaczenie sprawy

Sprawa pokazuje, jak istotne dla lokalnej społeczności są sprawne działania organów ścigania — dzięki nim możliwe było nie tylko odzyskanie wartościowego sprzętu, ale również zatrzymanie osoby ukrywającej się przed wymiarem sprawiedliwości. Zdarzenie podkreśla także rolę czujności zarówno służb, jak i mieszkańców w trosce o bezpieczeństwo i porządek w mieście. Takie sytuacje unaoczniają, jak ważna jest współpraca i szybka reakcja na wszelkie przejawy naruszeń prawa w naszym otoczeniu.

Źródło: facebook.com/profile.php?id=100066673249154