Pewne małżeństwo postanowiło, że tegoroczne walentynki spędzi w wyjątkowy sposób. Zamiast tradycyjnej kolacji w restauracji, wybrali się na bal, który obiecywał taniec i niezapomniane chwile. Aby uniknąć problemów z transportem, zdecydowali się na wynajęcie kierowcy, co miało zapewnić im spokojny powrót do domu. Niestety, wydarzenia tej nocy przybrały nieoczekiwany bieg.
kontrola drogowa zaskakuje wszystkich
Podczas podróży na miejsce zabawy, para wraz z kierowcą została zatrzymana przez policję. Powodem był brak włączonych świateł w samochodzie, co przyciągnęło uwagę patrolu. Sytuacja z pozoru rutynowa, szybko nabrała tempa, kiedy funkcjonariusze zdecydowali się przeprowadzić test na obecność alkoholu u prowadzącej pojazd.
alkohol w organizmie kierowcy
40-letnia kobieta, która zgodziła się na pełnienie roli szofera, miała w organizmie ponad promil alkoholu. Tłumaczyła, że przyczyną tego był lek zawierający alkohol, który zażyła wcześniej. Niemniej jednak, jej wyjaśnienia nie wystarczyły, aby uniknąć konsekwencji. Para musiała znaleźć alternatywny sposób dotarcia do domu, a kierująca stanęła przed poważnymi konsekwencjami prawnymi.
prawne reperkusje i ich wpływ
Kobieta trafiła na posterunek policji, gdzie niezwłocznie odebrano jej prawo jazdy. W najbliższym czasie stanie przed sądem, aby odpowiedzieć za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, za co grozi jej kara do trzech lat więzienia. Ten incydent jest ostrzeżeniem przed ryzykiem jazdy po spożyciu alkoholu i dowodzi, jak szybko beztroski wieczór może zamienić się w poważny problem.
Źródło: Policja Pomorska
