Zimowa pułapka na Motławie: piękno, które może zabić!

Gdańsk, miasto o imponującej historii i niezwykłym uroku, zimą kusi turystów swoimi malowniczymi krajobrazami. Jednym z przyciągających elementów jest zamarznięta Motława, która zachwyca swoim wyglądem, przypominającym magiczne sceny z bajek. Jednak za tym pięknym widokiem kryją się poważne zagrożenia. Mimo uroku, spacerowanie po lodzie rzeki może okazać się niebezpieczne. Co sprawia, że zakaz wchodzenia na lód jest tak ważnym ostrzeżeniem?

Jachty i houseboaty jako źródło ciepła

Na brzegach Motławy cumują liczne jachty i houseboaty wyposażone w systemy grzewcze. Ich ciepło przedostaje się do wody, a to sprawia, że lód w pobliżu tych jednostek staje się cieńszy lub wręcz całkowicie zanika. Na pierwszy rzut oka lód może wydawać się solidny, lecz rzeczywistość jest zgoła inna.

Mieszanka wód a kruchy lód

Motława, płynąc przez Gdańsk, niesie ze sobą mieszankę wody słodkiej i morskiej. Obecność soli powoduje, że lód staje się bardziej kruchy i mniej stabilny. To, co dla oka wydaje się bezpieczną powierzchnią, może szybko się załamać pod ciężarem przechodnia.

Efekt miejskiej wyspy ciepła

Centralna część Gdańska, pełna betonowych budowli, działa jak wyspa ciepła, co dodatkowo wpływa na grubość lodu na Motławie. Szczególnie w pobliżu nabrzeży i mostów lód staje się zdradliwy, co czyni spacerowanie po nim ryzykownym przedsięwzięciem.

Ukryte topnienie lodu

Gdy zaczyna się odwilż, lód nie tylko topnieje na powierzchni, lecz także od spodu. Oznacza to, że nawet jeśli dzień wcześniej był wystarczająco mocny, kolejnego dnia może pęknąć przy najmniejszym obciążeniu. Natura nie zawsze daje widoczne sygnały ostrzegawcze.

Niespodziewane zjawiska Bałtyku

Silne wiatry z Bałtyku mogą wtłaczać wodę w górę rzeki, co osłabia stabilność lodu. Takie zjawiska prowadzą do napięć i pęknięć, które nie są widoczne dla osób obserwujących z brzegu.

Bezpieczeństwo a przepisy prawne

Należy pamiętać, że dolny odcinek Motławy to część obszaru portowego, gdzie obowiązują przepisy prawa morskiego regulujące wchodzenie na lód. Lód na Motławie, bardziej kruchy i cienki niż na pierwszy rzut oka się wydaje, skrywa wiele niebezpieczeństw. Połączenie ciepła emitowanego przez jachty, efektów odwilży oraz niewidocznych pęknięć stwarza sytuację, która może zakończyć się tragicznie. Tabliczki zakazujące wchodzenia na lód nie są jedynie ostrzeżeniem, ale kluczowym elementem zapewniającym ochronę przed niebezpieczeństwami.

Źródło: facebook.com/GdanskiOsrodekSportu