Sezon zimowego wędkowania w regionie zbliża się wielkimi krokami. Z tej okazji warto przypomnieć mieszkańcom o zagrożeniach, jakie niesie korzystanie z zamarzniętych jezior i stawów. Nie każda tafla lodu gwarantuje bezpieczeństwo – rozważne podejście może uratować życie.
Lód bywa nieprzewidywalny
Osoby planujące wypady na ryby podlodowe powinny wiedzieć, że grubość lodu rzadko jest taka sama na całej powierzchni zbiornika. Miejsca w pobliżu trzcin, mostków lub ujść rzek i kanałów często są znacznie słabsze niż otwarta część jeziora. Dodatkowym utrudnieniem są częste w ostatnich latach wahania temperatury – kilkustopniowa zmiana w ciągu doby może znacząco pogorszyć warunki i zwiększyć ryzyko zarwania się lodu.
Chwila nieuwagi może skończyć się tragicznie
Wpadnięcie do lodowatej wody zwykle oznacza błyskawiczne wyziębienie organizmu i ogromny szok. Każda minuta spędzona w zimnej toni zwiększa zagrożenie dla życia, szczególnie gdy w pobliżu nie ma nikogo, kto mógłby udzielić pomocy. Ryzyko hipotermii i utraty przytomności pojawia się bardzo szybko, dlatego ratownicy apelują o odpowiedzialność i rozwagę podczas wędkowania na lodzie.
Najważniejsze zasady bezpiecznego wędkowania
Przed wejściem na zamarznięty akwen należy upewnić się, że lód jest dostatecznie gruby i nie ma widocznych pęknięć ani mokrych plam. Zalecane jest również korzystanie ze specjalistycznego sprzętu ratunkowego, np. kolców lodowych czy linki asekuracyjnej. Wędkarze powinni unikać samotnych wypraw i zawsze informować bliskich o swoim miejscu pobytu. Nawet doświadczeni miłośnicy podlodowych połowów nie powinni lekceważyć podstawowych środków ostrożności.
Zima potrafi być kapryśna, a jeziora i stawy w naszym powiecie co roku przyciągają amatorów wędkowania pod lodem. Warto jednak pamiętać, że najważniejsze jest zdrowie i życie – ryzyko nie zawsze się opłaca, a przezorność i odpowiednie przygotowanie są kluczem do bezpiecznej zimowej rekreacji.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100066673249154
