Policjanci wyjaśniają, dlaczego pies z obrażeniami trzech łap pozostawał bez pomocy weterynaryjnej. Zwierzę nie było w stanie się podnieść, a poruszanie się powodowało ból. Funkcjonariusze zabezpieczyli rannego czworonoga i oddali go pod opiekę specjalistów.
W sprawie prowadzone są czynności dotyczące zachowania 43-letniego właściciela. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że to on miał kierować pojazdem, który potrącił psa na terenie posesji. Jest to wstępna wersja zdarzenia, a jego okoliczności nadal wymagają wyjaśnienia.
Obrażenia obejmowały obie tylne łapy i jedną przednią. Mimo stanu zwierzęcia opiekun nie zawiózł go do weterynarza ani nie zorganizował niezbędnego leczenia. Przez pewien czas pies leżał bez możliwości samodzielnego wstania, cierpiąc przy każdej próbie zmiany pozycji.
Policja gromadzi dowody. Możliwy zarzut wobec opiekuna
Śledczy zbierają materiał dowodowy i kontynuują czynności. Przesłuchanie 43-latka ma nastąpić po ich zakończeniu. Na tym etapie nie ma informacji o przedstawieniu mu zarzutów.
Policjanci biorą pod uwagę możliwość postawienia mężczyźnie zarzutu znęcania się nad zwierzęciem. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Dalsze ustalenia będą miały znaczenie dla oceny odpowiedzialności właściciela.
Krzywdzenie zwierząt to niejedyna sytuacja wymagająca reakcji świadków. Powodem do zawiadomienia policji może być również podejrzenie zaniedbania lub pozostawienia rannego zwierzęcia bez potrzebnej opieki. Zgłoszenie pozwala służbom sprawdzić sytuację i może mieć decydujące znaczenie dla jego zdrowia lub życia.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
