Policjanci uratowali 71-latkę z płonącego budynku w Słupsku

W nocy 25 października, tuż przed godziną 3:00, w Słupsku doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które postawiło na nogi miejscowe służby. Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie o pożarze, który wybuchł w altanie przy jednym z domów. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, gdy ogień zaczął trawić także część budynku mieszkalnego, uniemożliwiając mieszkańcom bezpieczne opuszczenie domu.

Akcja ratunkowa w ogniu

Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Po przybyciu, funkcjonariusze stwierdzili, że w budynku mogą znajdować się dwie osoby: starsza kobieta i jej młody wnuk. Chwilę później młody mężczyzna, który znajdował się na posesji, poinformował służby, że jego babcia została uwięziona na piętrze domu. Dodatkowym zagrożeniem były trzy butle z gazem znajdujące się wewnątrz budynku.

Determinacja i odwaga

Policjanci podjęli niezwłoczną decyzję o wejściu do płonącego domu. Do akcji ratunkowej przyłączył się sąsiad, który dostarczył niezbędną drabinę. Dzięki niej mł. asp. Dariusz Świebodziński i st. post. Estera Szklarczyk zdołali uratować uwięzioną kobietę. Seniorka została przetransportowana przez ogrodzenie i przekazana w ręce strażaków, którzy właśnie dotarli na miejsce zdarzenia.

Konsekwencje pożaru

Seniorka oraz dwójka policjantów, którzy wzięli udział w akcji ratunkowej, zostali przewiezieni do szpitala. Ich stan wymagał hospitalizacji z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Na miejscu pożaru przeprowadzono szczegółowe oględziny, w których uczestniczyli technik kryminalistyki oraz biegły z dziedziny pożarnictwa. Zebrane dowody i materiały pomogą śledczym w ustaleniu dokładnych przyczyn wybuchu pożaru.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska