W Rakowcu doszło niedawno do sytuacji, która mogła mieć poważne konsekwencje. Małe dziecko, ubrane zbyt lekko na wyjątkowo mroźną pogodę, poruszało się samotnie po okolicy, gdy temperatura spadła do –20°C. Zostało zauważone o poranku przez policjanta z Gardei, który akurat nie był na służbie. Jego błyskawiczna reakcja zapobiegła tragedii.
Uwagę zwróciło zachowanie dziecka
Samotnie idący chłopiec wzbudził zaniepokojenie, zwłaszcza w tak srogich warunkach atmosferycznych. Malec nie potrafił powiedzieć, gdzie mieszka ani jak się nazywa. Powtarzał jedynie, że chce trafić do babci, co dodatkowo utrudniało szybkie ustalenie jego tożsamości.
Wspólna akcja służb i mieszkańców
Policjant natychmiast wezwał wsparcie przez dyżurnego. Na miejsce przyjechał patrol, który udzielił chłopcu pomocy, ogrzewając go w radiowozie. Kluczowa okazała się obecność jednego z mieszkańców, który rozpoznał dziecko. Dzięki temu udało się poznać miejsce jego zamieszkania.
Dziecko bezpiecznie wróciło do domu
Chłopiec został odwieziony wraz z funkcjonariuszami do domu, gdzie czekała na niego zaskoczona matka. Kobieta przyznała, że nie była świadoma wyjścia syna, ponieważ w tym czasie spała. Na szczęście chłopiec nie wymagał hospitalizacji i nie odniósł obrażeń związanych z wychłodzeniem.
Apel o szczególną ostrożność zimą
Służby podkreślają, że niska temperatura stanowi duże zagrożenie zwłaszcza dla dzieci. Zwracają uwagę na konieczność kontrolowania drzwi wejściowych, pilnowania obecności najmłodszych i regularnej rozmowy o bezpieczeństwie. Policja przypomina o uczeniu dzieci podstawowych danych osobowych oraz wyjaśnianiu, jak zachować się w razie zagrożenia.
Reagujmy na niepokojące sytuacje
To zdarzenie pokazuje, jak ważna jest czujność mieszkańców oraz szybka reakcja służb. Każdy, kto zauważy samotne dziecko lub osobę w nieodpowiednim stroju podczas mrozu, powinien natychmiast zawiadomić odpowiednie służby. Wspólna troska i edukacja mogą zapobiec niebezpieczeństwu, szczególnie w okresie zimowym.
Źródło: Policja Pomorska
